Czerwiec 23, 2009 - Napisane przez admin - 0 Komentarzy
W dzisiejszych czasach u rodziców jak i u dziadków obserwuję tzw. kult dziecka. Po pierwsze traktuje się je jak króla, któremu wszystko wolno. Po drugie zabrania się mu przemęczać, a już o jakiejkolwiek pracy nie ma mowy. Obydwie rzeczy są niedopuszczalne, jeśli chcemy wychować je tak, aby nie żałować w przyszłości. Jak również niedopuszczalne ze względu na dzieci robiąc im przez takie traktowanie krzywdę na całe życie.
Wyżej wspomniane osoby razem z psychologami na czele twierdzą:
Czerwiec 22, 2009 - Napisane przez admin - 0 Komentarzy
Moja dwuletnia córeczka Marta do niedawna zasypiała ze smoczkiem. Również w nocy, kiedy się budziła, smoczek pomagał jej ponownie zasnąć. Za radą alergologa (Marta ma alergię pokarmową) zrezygnowałam z podawania jej smoczka, bo pogarszał uczulenie koło ust. Córeczka jeszcze ssie pierś – wieczorem i około 4 nad ranem. Wieczorne zasypianie przebiega raczej spokojnie, ale nad ranem Marta zasypia po ssaniu tylko na mniej więcej 40 minut i znów chce ssać. Jeśli odmawiam, płacze i już nie zasypia. To samo przed południową drzemką: zamiast krótkiego jak dotąd przytulenia do piersi domaga się karmienia. Moja odmowa wywołuje gwałtowny płacz i histerię (rzuca przytulanką, kubkiem z herbatką). W żaden sposób nie mogę jej uspokoić.
Nie wiem, czy jest Pani samotną mamą, ponieważ w liście nie ma nic o tacie, a miałabym ochotę napisać trochę o jego roli w tej sytuacji. Naprawdę dobrze jest, jeśli także tata dziecka bierze udział w jego usypianiu, wstawaniu do niego, szczególnie w sytuacjach podobnych do opisywanej przez Panią. Gdyby tak się stało, może wtedy lżej byłoby Pani przetrwać ten trudny okres.
Pyta Pani, czy wracać do smoczka. To rozwiązanie nie wydaje się sensowne. Biorąc pod uwagę wiek córeczki i Pani zmęczenie karmieniem, wydaje się, że nadszedł już czas na odstawienie Marty od piersi. Nie jestem lekarzem, więc trudno mi coś radzić na temat preparatu mlekozastępczego, ale może jednak uda się go dobrać?
Dwa lata to nie wiek, w którym należałoby zmieniać dziecku smoczek na pierś lub odwrotnie. Ja zachęcałabym więc raczej do konsekwencji i pomagania Marcie w wychodzeniu z okresu niemowlęctwa.
Czerwiec 18, 2009 - Napisane przez admin - 0 Komentarzy
Samodzielności dzieci należy uczyć już od najwcześniejszych lat. W wieku ok. 1,5- 2 lat dziecko wszystko chce robić samo. Często słyszy się u małych dzieci “ja sam”, a rodzice się na to nie zgadzają, bo dziecko zbyt długo się ubiera, za bardzo ciapie przy jedzeniu itd. Należy wtedy dziecku na to ciapanie pozwolić, ponieważ potem mija chęć do samodzielności i w późniejszym wieku jest wygodnie jeśli rodzice za niego wykonują pewne czynności. Musimy zdać sobie sprawę, że samodzielność nie przyjdzie dziecku samoistnie. To my rodzice nad wszystkim musimy pracować, czuwać i być konsekwentni. Wszystko to wiąże się z czasem, który musimy poświęcić na cierpliwą naukę samodzielności dziecka. Warto to zrobić, ponieważ zaowocuje to w przyszłości i nasze dziecko będzie zaradne.
Czerwiec 16, 2009 - Napisane przez admin - 0 Komentarzy
W końcu pojawią się tego typu pytania: – Taaaato, jak po angielsku jest głupi? Ba… dobrze, jeśli tylko takie. Ale uprzedzam Was, będzie gorzej. Brzydkie wyrazy, bo o nich mowa, prędzej czy później wzbudzą zainteresowanie dzieciaków.
Czerwiec 15, 2009 - Napisane przez admin - 0 Komentarzy
Jak kochać dziecko ?
Zdarzyło mi się słyszeć twierdzenie wypowiadane przez rodzica do dziecka ….”nie kocham Cię bo byłeś niegrzeczny , pobrudziłeś spodnie …”
Czerwiec 12, 2009 - Napisane przez admin - 0 Komentarzy
Jak się porozumiewać, żeby nie doprowadzać do konfliktów? Nie wszystkie dzieci miały możliwość nauczenia się dobrej, skutecznej komunikacji we własnych domach. Rodzice są zwykłymi ludźmi, i jak jedni potrafią lepiej, a inni gorzej się komunikować. Ze swoich domów rodzinnych wynieśli określone umiejętności, i nawet jeśli wiele się potem nauczyli, to jak wszyscy ludzie, popełniają błędy.
Czerwiec 10, 2009 - Napisane przez admin - 0 Komentarzy
Zbliża się koniec roku, a więc i obdarowywanie nauczycieli prezentami. Co o dziwo nie jest niczym nadzwyczajnym, a z punktu widzenia samych nauczycieli jest naganne i niemoralne. Starając się stanąć po środku tego wszystkiego, pomimo swojego stanowiska w świetle prezentów dla nauczycieli nie mogę się powstrzymać od określenia tego jako łapówki.
Niestety szanowni rodzice nie zdają sobie sprawy z tego, że nauczycielom jest niewygodnie przyjąć “upominek”, którego wartość przekracza niekiedy miesięczne wynagrodzenie nauczyciela. Zwykle to dzieci przekazują prezenty nauczycielom, ale to właśnie rodzice są tego przyczyną. Uczenie dzieci już w podstawówce dawania łapówek nie jest dobrym elementem wychowania, a pogłębianie tej “tradycji” nie zawsze daje zamierzony efekt.
Swoja drogą najdroższe prezenty dają rodzice dzieci, które stwarzają problemy wychowawcze w szkole, albo nie uczą się najlepiej. Zamiast podlizywania się nauczycielowi czy wychowawcy, lepszym wyjściem byłoby opłacenie korepetycji.
Niestety nauczyciele nie potrafią postawić sprawy jasno i klarownie. Każda próba odmówienia przyjęcia prezentu kończy się zazwyczaj bojkotowaniem, przez rozgoryczonych rodziców, którzy chcą aby ich dziecko zdało w tym roku.
Jedynymi, którzy mówią prezentom dla nauczycieli głośne „tak”, i to bez żadnego „ale…”, są sprzedawcy. Dla nich taka tradycja jest świetnym interesem. W dziale „prezenty dla nauczycieli” jednego z dużych sklepów internetowych można znaleźć serwis do herbaty dla sześciu osób (501 zł), cyfrową ramkę do przeglądania zdjęć (849 zł), kamerę (1099 zł), portret olejny ze zdjęcia (1500 zł), a nawet tak ekstrawaganckie propozycje jak jazda z instruktorem samochodem sportowym (1745 zł) czy lot balonem (1900 zł). Najdroższym prezentem w „nauczycielskiej” ofercie jest 42-calowy telewizor za 3698 zł.
– Widziałem gdzieś koszulkę z nadrukiem „Potrafisz to przeczytać? Podziękuj swojemu nauczycielowi” – mówi Andrzej. – Być może to byłby właściwy i co najważniejsze znaczący podarunek dla nauczyciela?
Czerwiec 8, 2009 - Napisane przez admin - 2 Komentarzy
Wybrałem dość odważny temat, ale nie mogę dłużej patrzeć na to co dzieje się w organizacjach pozarządowych. Nie chcę tu nikogo zrazić, ale osoby o słabych nerwach, a zwłaszcza takie, których pociechy są członkami takich organizacji nie powinny tego czytać.
Czerwiec 3, 2009 - Napisane przez admin - 0 Komentarzy
Najcenniejszą rzeczą, jaką możemy ofiarować dziecku, jest pozytywny i prawdziwy obraz samego siebie. Jak się ten własny wizerunek kształtuje? Nie powstaje od razu, ale stopniowo wynika z kolejnych doświadczeń.
Czerwiec 2, 2009 - Napisane przez admin - 0 Komentarzy
Nastolatki o skłonnościach do zachowań agresywnych oraz ci, którym dokucza nawet niewielka depresja zagrożeni są nałogiem palenia w pierwszej kolejności – twierdzą amerykańscy naukowcy z University of California w Irvine.
Wysiłki mające na celu zniechęcać młodych do palenia jak dotychczas nie zostały zwieńczone sukcesem – prawie milion nastolatków zaczyna każdego roku swą przygodę z nikotynowym nałogiem. Podczas, gdy liczba palących dorosłych osób systematycznie spada, wśród młodzieży zwolenników papierosów stale przybywa.
W omawianych badaniach udział wzięło 150 uczniów szkoły średniej, zarówno abstynentów jak i palących. Ich zadanie polegało na wypełnieniu kwestionariuszy socjo-psychologicznych, a także na prowadzeniu w podręcznych komputerach (elektronicznych notatnikach) codziennych zapisków dotyczących przeżywanych nastrojów, humorów, podjętych zachowań, napotykanych sytuacji itp. Młodzież z problemami emocjonalnymi częściej sięga po papierosa
Uczniowie zdiagnozowani na podstawie kwestionariuszy jako osoby o skłonnościach agresywnych i depresyjnych częściej poszukiwały kontaktu z papierosem.
Badaczy zaskoczył wysoki stopień przeżywanych przez młodzież negatywnych uczuć. Nastolatki o tendencjach agresywnych i depresyjnych donosili w swych zapiskach o lęku, którego pewien poziom utrzymywał się przez niemal 45-60 proc. czasu, stając się prawie nieodłącznym kompanem życiowych ich poczynań. Po raz kolejny okazało się, w jak niespokojnym, burzliwym emocjonalnie świecie egzystuje dorastająca młodzież doświadczając częstych zmian nastroju i wręcz nadmiaru negatywnych emocji.
Badacze odnotowali także intrygujące różnice płci – otóż wśród palących dziewcząt znajdowały się zarówno osoby z tendencjami do agresji jak i depresji, natomiast wśród chłopców do palenia przyznawali się w większości ci o wyższym poziomie agresji.
Młodzież zwykła przypisywać palaczom pewne pozytywne atrybuty, jak choćby dorosłość, dojrzałość społeczną, atrakcyjność, co za tym idzie wśród dziewcząt osoby palące okazały się bardziej pożądane jako przyjaciele. Nic dziwnego, iż przygnębione, znajdujące się pod wpływem depresji dziewczęta są szczególnie podatne na zachowania, które mogą poprawić nie tylko ich samopoczucie, ale także uatrakcyjnić ich społeczny wizerunek. Chłopcy mają nieco inne wyobrażenia co do – “image’u” palacza w męskim wydaniu – wiążą go raczej z ryzykiem, łamaniem zasad, buntem, niż zabieganiem o kontakty koleżeńskie.
Autorka badań dr Carol K. Whalen zapewnia, iż pomoc w rozwiązaniu emocjonalnych i behawioralnych problemów młodzieży nie tylko poprawi ich psychologiczne przystosowanie, lecz jednocześnie uodporni na pokusy papierosowego eksperymentowania i wzmocni zasoby psychiki konieczne, by rzucić nałóg.